Iyash

Last version

Iyash

Post pewnej bibliotekarki o przyjacielu, który wmawiał jej, że się zakochał, a tak naprawdę wdał się w toksyczny romans z bratem. Piękna, wzruszająca opowieść. Polecam.

Contest picture

Golden Quill Oekaki Poetry Contest
9 Mar 2016 - 30 Jul 2016
Vote date 15 Aug 2016

Info

OwnerIyash
CoownersN/A
BoardTira
ProgramShi Painter
Size366x471
Added11:08, 25 Jul 2016
Modified14:04, 27 Jul 2016
Time summary23m 11s
Version2/2
StatusFinished
(11:15, 25 Jul 2016)

Options

Versions

"Cierpiący, ruski naukowiec" by Iyash
v1 by Iyash
11:08, 25 Jul 2016
22m 14s
Chciałam coś dorzucić od siebie, ale nie...»
"Cierpiący, ruski naukowiec" by Iyash
v2 by Iyash
11:27, 25 Jul 2016
57s
Post pewnej bibliotekarki o przyjacielu, który wmawiał...»
View version history

Stats

Views305
Comments3
Promos2

Promoted by:

  1. Katechi - 23:04, 1 Aug 2016
  2. Graga_G - 23:20, 2 Aug 2016

Oekaki @dA

Meet us at deviantart

"Cierpiący, ruski naukowiec" by Iyash

Next by IyashPrevious by Iyash
"Cierpiący, ruski naukowiec" by Iyash - 11:08, 25 Jul 2016

Zmartwiła się wielce nie czując od Jewgienija większego wsparcia. Owszem, głową mu się skinęło całkiem uprzejmie, ale przez cały ten czas oczekiwania na ich spotkanie pannie Chamber wydawało się, że starszy Bułhakow będzie tak samo szalony i zadziorny jak brat, a to zobowiązywało do zaszarżowania na Braiana razem z nią. Ten jednak siedział. W niemal tej samej pozycji, co przez ostatnie kilkanaście minut. I po co pan jest na tym świecie, panie J., skoro nie potrafi się pan otworzyć. Po co pan jest? Pokręciła głową. Wiersz, a raczej to, co zostało tutaj nazwane poezją było nie tylko pozbawione poczucia smaku. To była drwina z niej i jej organizacji, którą opiekowała się przez lata, by nie zniszczyć jej opinii. Nie da się jakiemuś dziadowi z włosami jakby Avada go nie dobiła w młodości.
- A siedź pan. - powstrzymała się od warknięcia i poprawiła sukieneczkę. No dobrze, niech siedzi. Niech ludzie poświdrują go wzrokiem. - Ministrem Magii pan w tym kraju już nie zostanie. - odchrząknęła i wspięła się na podest. Zmierzyła wzrokiem rozwalonego na krześle Rosjanina, zacisnęła piąstkę i otworzyła przygotowaną wcześniej książeczkę. Pomiędzy kartkami osobistego dziennika znajdowały się listy na papierze czerpanym, podpisane jarzącym się wszystkimi kolorami tęczy atramentem. Zatrzepotała rzęsami.
- Z powodu nieobecności autora na spotkaniu, zgodziłam się odczytać garść wierszy mojego przyjaciela. Liznęliśmy dzisiaj "poezji miłosnej" w dość, nie ukrywam, nietypowym wydaniu, więc zapraszam was serdecznie do usłyszenia tego, jak sprawy sercowe postrzega naukowiec. - przejechała paluszkami po kartce. - Jak mam powiedzieć, że ciągle się boję
W pustce, samotny, w noce bezsenne
Kiedy uciec w twe dłonie nie mogę
By ukryć się przed światem ślepym
W chociaż tą chwilę pełną rozkoszy?
Zła myśl dręczy, niestosowna i przykra
O ciele przy ciele, które nie znika.
O duszy przy duszy, dalekiej choć bliskiej.
Uprzejmi dla siebie, wszak spotkać się miło
Po pustych latach straconych na nicość
Na wskutek których nie potrafimy razem
Ani bez siebie. Przemilczamy nawzajem.
Paradoksalnie dla ciebie w tym strachu
Żyć wiecznie mógłbym, tkwić mogę lata,
Lecz widzę twą niechęć w dotyku niepewnym
I boję się kroków w stronę wybraną
By nie wpaść raz jeszcze do Heraklita rzeki
By w niej raz jeszcze nie zanurzyć głowy
Razem z jej prądem na zawsze nie zniknąć
Do wyższych Stanów świadomości.
Stoję przed tobą trzęsąc się w ciszy,
Ale mnie nie ma w odbiciu twych oczu,
Gdy serce zranione myśli wciąż o tym
Gdzie mnie wywiało, z kim i dlaczego.
Uśmiechnęła się z bólem do migoczącego, ostatniego wersu, na wieczorku niestety nie odczytanego: ***** Tiffany, jak ja strasznie cierpię!
Czy oni wszyscy musieli robić sobie jaja z JEJ dnia?

- » link

Comments

Katechi

Katechi

1000/10
#1 Katechi - 15:04, 26 Jul 2016
Iyash

Iyash

złodziejka avatarów :/
#2 Iyash - 15:26, 26 Jul 2016
Katechi

Katechi

Co poradzę na to, że jesteśmy bliźniętami.
Syjamskimi.
#3 Katechi - 15:29, 26 Jul 2016